5/31/2014

Poznań Design Days 2014. #2 KOMUNIKACJA

Wystawa Konsorcjum Państwowych Akademii Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, będąca główną wystawą tegorocznej edycji festiwalu.  
 
Miejsce: Stary Browar, Słodownia +1, 31.05. - 8.06. godz. 12.00-19.00












5/30/2014

Poznań Design Days 2014. #1 SIMPLE IS BETTER

Fotorelacja z wernisażu wystawy SIMPLE IS BETTER, będącą jedną z wystaw otwierających tegoroczną edycję Poznań Design Days. Zaprezentowały się na niej Katedra Mebla oraz Pracownia Projektowania Litery Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Miejsce: Galeria Miejska Arsenał 



















5/12/2014

Frak Gehry - „Wiggle side chair” po polsku, czyli fascynacja meblami z tektury

Frank Gehry zawsze lubił używać nietypowych materiałów w swoich projektach, a Wiggle Side Chair jest tego najlepszym przykładem. To, że jest zrobione z tektury w niczym mu nie umniejsza, wręcz przeciwnie, jest stabilne i wytrzymałe, a boi się chyba tylko wody. Powstało w 1972 roku i ku zaskoczeniu jego twórcy od początku żyje jakby swoim życiem. Autor chciał stworzyć wizualnie zaskakujący i jednocześnie funkcjonalny przedmiot wykorzystując powszechnie dostępny materiał w nowy, nietypowy sposób. Swoje krzesło dedykował studentom, młodym ludziom, którzy często zmieniają miejsce zamieszkania oraz często nie mają pieniędzy na wyposażenie wynajmowanych pokoi. Chciał zaprojektować mebel trwały, tani, lekki i ekonomiczny w transporcie.

Na takie zapotrzebowanie odpowiedział także właściciel firmy Ideacarton Robert Chruściel, która działa od 2009 roku, natomiast pierwsze meble powstały już pod koniec lat 90. Na początku nieformalnie, wyłącznie dla własnej satysfakcji i przy wykorzystaniu wiedzy związanej z przetwarzaniem tektury, stworzył meble nawiązujące do prac słynnego architekta. Inspiracja ta w bezpośredni sposób przyczyniła się do wypracowania postrzegania szerokiego wachlarza tematów związanych z tekturą falistą.

Swoją uwagę koncentruję na przedmiotach i przestrzeniach, które są eco-przyjazne, gdzie obserwacja nowych materiałów, prowadzi do nowatorskich metod produkcji i nowych dróg współdziałania z naszym otoczeniem – mówi Robert.

Kartonowe fotele, krzesła, stoliki i półki są również odpowiedzą na problem rosnącej ilości produkowanych przez ludzi odpadów, można je łatwo przerobić na makulaturę lub na nowy fotel lub krzesło.W koncepcję zrównoważonego projektowania idealnie wpisuje się Ideacarton. Meble wykonane są z tektury, dlatego jest to spójne z ideą 3R (reduce-reuse-recycle). Tekturę w 70% produkuje się z makulatury. Po zużyciu można ją przetwarzać jeszcze kilka razy. Z niecierpliwością śledzimy dalsze losy Ideacarton.

Design jest jednym z motorów zmian na świecie, projektanci nie są już stylistami, którzy uatrakcyjniają świat i wnętrza, ich zadaniem jest przede wszystkim rozwiązywanie jego problemów, a w XXI wieku nie ma większego wyzwania niż środowisko.

www.ideacarton.pl






5/05/2014

rotomoulding project!

Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam coś z trochę innej beczki, choć związanego z tematem mebli.
Rotomoulding project to projekt semestralny studentów pierwszego roku studiów magisterskich na kierunku Projektowanie Mebla poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego. Prowadzimy go w ramach przedmiotu Projektowanie Odpowiedzialne, a inspiracją do jego rozpoczęcia był wykład Sandera Muldera na tegorocznej edycji arenaDESIGN.
Rotomoulding to inaczej formowanie rotacyjne.  Technika ta jest prosta i pozwala uzyskać bardzo szczegółowe odlewy z matrycy- puste w środku i ze ściankami równej grubości. Choć zakłada ona wykorzystanie tworzyw sztucznych o określonych właściwościach, my za cel postawiliśmy sobie wymyślenie ciekawego materiału z odpadów pozostawianych każdego dnia w naszym najbliższym otoczeniu.
Prace rozpoczęły się od burzy mózgów, w której stworzyliśmy obszerną listę śmieci produkowanych w każdym domu, czy znajdujących się na ulicach miasta. Kolejnym krokiem było zgromadzenie na ich temat informacji odnośnie tego, czy zostały wcześniej wykorzystane do jakichkolwiek projektów i czy w ogóle dany surowiec nadaje się do przetworzenia. Wiedza ta pozwoliła nam dokonać selekcji i wybrać materiały, które posłużą w dalszym etapie projektu.  Zebraliśmy między innymi skorupki jaj, ludzkie włosy, fusy z kawy i herbaty, kwiaty sumaka,  kurz oraz parafinę, wosk i czekoladę jako zastygające spoiwa.
Sama maszyna do odlewów zbudowana została w oparciu o filmy dostępne w Internecie i własne rysunki.  Składa się ona z dwóch ram - mniejszej i większej - połączonych ze sobą tak, by zamocowana w środku matryca mogła obracać się jednocześnie w obu osiach. Również tutaj za priorytet postawiliśmy sobie korzystanie z odpadów, więc naszymi materiałami były listwy ze znalezionej palety euro, kilka listewek, do których kiedyś przyczepione były plansze z projektami, koła zębate i łańcuch z warsztatu rowerowego.
Zdecydowaliśmy, że atrakcyjną formą dla pokazania naszych eksperymentów będzie odlew zgniecionej butelki po Coca Coli. Kształt ten pokazywać ma możliwości formowania rotacyjnego  i łatwość z jaką można go uzyskać. Najważniejszy dla nas był jednak materiał, który uda nam się stworzyć (lub nie!).
Nadszedł czas na  przygotowywanie mieszanek ze zgromadzonych odpadów, które wlewaliśmy w gipsowe i silikonowe matryce umieszczone w maszynie. Wśród kombinacji znalazły się między innymi: parafina ze skorupkami jaj, wosk z kwiatami sumaka, czy fusy z kawy połączone z czekoladą.
Każda z prób zaskakiwała nas czymś zupełnie innym: fakturą, dokładnym odwzorowaniem kształtu negatywu, ciężarem, czy trwałością lub wyjątkową nietrwałością wymyślonej kompozycji.

Poniżej kilka zdjęć "in progress", a efekty pracy zaprezentowane zostaną na wystawie końcoworocznej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, o której poinformujemy już wkrótce!


Burza mózgów :)
Startujemy z budową maszyny...

...do której musimy dobrać pasujące okucia...
...które i tak wymagają modyfikacji :)
Maszyna w częściach.
Działa!
W tym samym czasie powstawały matryce z gipsu...
...i silikonu :)
Jedna z 'odpadowych' mieszanek...
...którą wlaliśmy do matrycy...
...i zamocowaliśmy w maszynie :)
Efekty wkrótce!



4/28/2014

Salone Internazionale del Mobile 2014 – forma – kolor – faktura. Zaskakuje i inspiruje…

Mediolan jest miejscem, gdzie po przez korelację widza – projektanta – mebla można poznać przyczynę i inspirację powstania przedstawianego prototypu. Prezentowane w Mediolanie meble i akcesoria obiegają cały świat i stanowią żywą reklamę oraz furtkę do sławy i rozpropagowania produktów wśród miłośników designu najwyższej formy. 
Bez wątpienia Salone Internazionale del Mobile to jedno z najważniejszych wydarzeń targowych na świecie. Od 1961 roku mediolańskie targi kształtują i rozwijają światowe trendy i formy we współczesnym wzornictwie mebli. Z pewnością to najważniejsza impreza branży meblowej na świecie. 

W tym roku od 8 do 13 kwietnia w Mediolanie można było oceniać i podziwiać 2500 wystawców na ponad 142 tys. metrach kwadratowych. Targi odwiedziło ponad 311 tys. osób z podobnymi zainteresowaniami i zawodami. Warto wiedzieć, że na Salone Internazionale del Mobile nie każda firma może zaprezentować swoje nowości. Na zaszczyt wystawienniczy w Mediolanie trzeba sobie zasłużyć. Renomą, rangą, pozycją na rynku. Nie dziwi więc fakt, że do projektowania mebli zapraszane są coraz bardziej znane nazwiska. W latach ubiegzch można było oglądać meble projektu Christiana Lacroix czy Michaela Younga.Aprobującym faktem może być informacja, że na targach w Mediolanie polscy projektanci od kilku lat występują nie tylko jako zwiedzający, ale także jako wystawcy prezentujący swoje projekty i realizacje. Pomiędzy firmami uznanymi na całym świecie – Poliform i Moroso – mogliśmy znaleźć przedstawicieli polskich firm, takich jak Paged oraz marki: Kler, Iker, Noti, Meble Vox i Zieta Prozessdesign, a także Balma Design.
Zaprezentowano meble, które swoją formą nawiązywały do klasyki, ale nie zabrakło również produktów innowacyjnych, wykorzystujących nowe rozwiązania technologiczne, które z pewnością znajdą swoje miejsce w nowoczesnych wnętrzach mieszkalnych, jak i w przestrzeniach użyteczności publicznej. Cały „designerski świat” w połowie kwietnia rusza do Mediolanu: nowości, trendy, prototypy mebli, unikaty i limitowane serie. Cześć z nich po wystawie w Mediolanie zawita w sklepach.

To, co łączy ludzi odwiedzających targi, to chęć zobaczenia nowości, które dopiero ukażą się w stałej sprzedaży i chęć konfrontacji rok po roku tego co się zobaczyło wcześniej. Nowe technologie w wykonawstwie mebli oraz nowych materiałów wykorzystywanych przy produkcji. Ważna i nierozłączna jest także jakość prezentowanych mebli i dodatków. Co roku targi zaskakują!
Na mediolańskich targach wyznaczane są trendy w branży. Część z nich będzie dominować w kolejnych latach. Od lat śledzę to, co dzieje się w Mediolanie i dzielę się moimi spostrzeżeniami. Mediolan jest również miejscem gdzie odkrywa się nowe talenty. Talenty między innymi z Polski.
W 2014 roku dominacje na targach stanowiła głównie kolorystyka, która stała się sama w sobie jakoby nowością. Dominowały mocne barwy zestawione z szarościami, powrócił też kolor czarny, co w zestawieniu z tym, że wcześniej modny był kolor biały, sprawia, że kontrasty kolorystyczne są wyraźne. Nowym trendem, z pewnością jest stosowanie kolorów lat 60’ – pastelowych odcieni. 

Oczywiście spotykamy również intensywne barwy w meblach w nowoczesnych formach, które jeszcze bardziej potęgują odbiór, nie raz szokują, jak i zaskakują.Nie tylko zabawa kolorem była nowością, ale także zastosowanie nowych faktur w meblach stała się novum. Drewno i okleina zastosowana do produkcji mebli nie jest już gładka w dotyku, pojawiają się chropowatości i delikatne tłoczenia wyczuwalne zarówno dotykiem jaki i widoczne gołym okiem. Jest to niejako powrót do naturalności, nie tylko w kolorystyce, ale także w fakturze wykorzystanej do produkcji mebli.
Na nowoczesność wzornictwa i formy postawiły najlepsze marki. Jest to nowoczesność elegancka, czerpiąca inspirację z natury, wykorzystująca przy tym naturalne materiały – drewno, skórę. Nie brakowało także mebli z metalu, szkła, czy plastiku – mebli, które teoretycznie są zimne i wykonane nie do końca z przyjaznych człowiekowi tworzyw, lecz mają imponującą formę i kolorystykę, która zachwyca, pobudza i inspiruje.

Reasumując kolor, faktura oraz układ geometryczny w wymodelowanych prototypach mebli to nowości na tegorocznych targach, co będzie w przyszłym roku … zobaczymy!Z pewnością mogę dodać, iż targi mediolańskie udowodniły, że w branży meblarskiej i designerskiej nie ma zastoju. Około roku jest potrzebne firmie na wyprodukowanie prezentowanego na targach prototypu mebla. Niektóre firmy nastawiły się na prezentację modeli, które już od paru lat wprowadzone są do regularnej sprzedaży. Na szczęście dla stałych bywalców nie zabrakło nowości i innowacji w technologii i wzornictwie meblarskim.

Aby zapewnić Wam jak najbardziej obiektywny ogląd nowości meblarskich fotorelacja autorstwa Agaty Legawiec z Salone Internazionale del Mobile 2014 jest zróżnicowana. Mam nadzieje, że znajdziecie tu inspiracje i pretekst do rozmowy, a za rok w dniach 14 – 19 kwietnia zobaczymy się w Mediolanie.